Tagi“chusta”

Kiedy rodzice po raz pierwszy zawiązują dziecko w chustę i ono w końcu zasypia, następuje błogi spokój. Radość ze snu z dziecka może zrozumieć tylko ktoś, kto bardzo tego potrzebuje, zarówno dla siebie jak i dla maleństwa. Często ten sen jest podstawową i najważniejszą potrzebą, tym gorzej jeśli są trudności w jej zaspokojeniu. Czy są jakieś sposoby, żeby sobie to ułatwić. Czy jest coś co zadziała na moje dziecko.

Jeśli mamy w domu noworodka lub małe niemowlę i chcemy je nosić w chuście, pierwsza rzecz o którą się najbardziej boimy to bezpieczeństwo dziecka, to żeby nie stała mu się żadna krzywda. Nie mając doświadczenia z chustą, nie wiedząc jak powinno wyglądać dziecko w chuście, trudno nam jest wziąć odpowiedzialność za to co robimy. Internet pokazuje naprawdę wiele modeli noszenia dziecka. Od chust elastycznych (rzekomo dla najmniejszych dzieci, po nosidła ergonomiczne z wkładką dla noworodka). Nie chcę krytykować tych wszystkich rozwiązań, bo zdarza się tak, że czasem dla kogoś, komu z jakiś przyczyn nie po drodze z chustą tkaną, inne rozwiązania…

Cztery lata temu napisałam pierwszy wpis na blogu. Wtedy też byłam świeżo po skończeniu kursu doradcy noszenia ClauWi – Szkoła Noszenia. W głowie miałam pełno ideałów. Z nimi ruszyłam w świat. Szybko rzeczywistość zweryfikowała moją wiedzę. A może inaczej, uzupełniała ją. Jako doradca noszenia w chuście stawałam się coraz bardziej kompetentna, intuicyjna, ufająca sobie i rodzicom. Lata pracy nauczyły mnie, że konsultacje z chusty nie zawsze są po to, żeby faktycznie nosić dziecko. Rodzice, których spotkałam na swojej drodze (a uważam, że miałam wybitne szczęście do ludzi) pokazali mi tak liczne modele potrzeb i możliwości i tego, dlaczego chcą się o…

Potrzebą każdego rodzica jest mieć zdrowe i szczęśliwe dziecko. Czasami nie zawsze wszystko idzie gładko tak jakbyśmy tego oczekiwali. Wtedy pojawia rozczarowanie, jesteśmy zmartwieni, chcemy jak jak najlepiej dla naszego dziecka. Dość powszechnie spotykanym problemem w ostatnich czasach jest WNM (wzmożone napięcie mięśniowe) o którym pisałam wcześniej na blogu. W tym poście chciałam Wam trochę podpowiedzieć, jak nosić dzieci, które mają WNM.

Polska to piękny kraj. Jest tyle miejsc, które można zobaczyć, odwiedzić. Mamy swoje turystyczne kultowe miejsca, odwiedzane bardzo licznie nie tylko przez Polaków. Jednym z nich jest Kazimierz Dolny. W sezonie rynek miasta, to jeden wielki ocean ludzkich ciał. Można się zniechęcić. Ale można zrobić też coś innego. Każde miejsce ma swoją tajemnicę. Wystarczy szczypta szczęścia i trochę czasu by jej poszukać.

Kieszonka to jedno z najbardziej uniwersalnych wiązań. Tak się jakoś przyjęło, że najczęściej karierę z chustonoszeniem zaczyna się właśnie od tego wiązania. Ja sama uczyłam się wiązać w pierwszej kolejności właśnie kieszonki. Jest to wiązanie, które budzi we mnie dużo sprzecznych emocji. Z jednej strony nie pałam do niego wielką miłością, mając wiedzę jakie minusy niesie ze sobą te wiązanie. Z drugiej strony kieszonka czasami jest jedyną z możliwych opcji by zachustować dziecko i w tym momencie oddać tej muszę honor.

Sen. Przychodzi i odchodzi. Bywa krótkim czuwaniem, choć bardziej pożądamy dłuższej drzemki. To ile snu potrzebuje niemowlę jest sprawą indywidualną. Także to jak szybko zasypia dziecko, jak długo śpi i jak mocno, to też sprawy na które nie mamy większego wpływu.

Oksytocyna kojarzona jest głównie z porodem, czasem niezbyt dobrze, bo niestety działa tak, że podana rodzącej mamie wzmaga silne skurcze, silniejsze niż byłyby one naturalnie. Należy to oddzielić od naturalnej oksytocyny, zwanej potocznie hormonem miłości. Ona ma bardzo fajne działanie na mamę i dziecko. Wpływa na ich emocje, umacnia więź. Ponieważ wyzwala bardzo silną potrzebę bliskości, sprawia że dziecko i mama chcą być razem. To także przez oksytocynę ciężarne kobiety rozczulają się na każdym kroku, przeżywając silne emocje i wzruszenia. Oksytocyna bardzo nam pomaga w ciąży, podczas porodu, a także w początkach macierzyństwa. Czasem jednak to dla kobiet za dużo.…

Kiedy rodzi się dziecko, zwłaszcza kiedy jest to pierwsze nasze dziecko, rodzicowi bardzo trudno odgadnąć czy wszystko jest ok. Jest to przeważnie jedyne dziecko z którym miał do czynienia. Dlatego tak trudno w tych początkach zauważyć jakieś nieprawidłowości, zwłaszcza jeśli chodzi o napięcie mięśniowe.