Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Na tyle, że jak wracam do wspomnień korzeni akcji #nicminiewisi, uśmiecham się na samą myśl. Wyobraźcie sobie zwykłą dziewczynę, to mogła być każda z nas. Wstaje rano i wrzuca swoje dziecko do nosidła. Robi sobie selfie w lustrze i publikuje na Instagramie z hasztagiem “nicminiewisi”. Prostym gestem zaprasza do zabawy. Uruchamia to lawinę zdjęć na Instagramie, każdy hasztaguje swoje zdjęcie. Posty z #nicminiewisi rosną jak na drożdzach. Zaczyna być głośno. Rok później ta sama dziewczyna organizuje w Polsce pierwszy festiwal chustowy we Wrocławiu, pierwsze urodziny #nicminiewisi. Niemożliwe? A jednak. Ta dziewczyna to Magda, matka dwóch…