Mam słabość do wełny. Uwielbiam wełniane chusty, zwłaszcza jeśli to wełna merino. Zima to dla mnie najlepsze pora, by zainwestować w jedną taką fajną chustę z dodatkiem merino. Idealnie jest, kiedy chusta w składzie nie ma tylko bawełny i merino. Dla mnie najfajniejsze chusty to te z pomieszanym składem i proporcjami. Dziś chciałam Wam pokazać trzy piękne chusty. Nie są to co prawda zimowe kolory, tylko letnie. Ale bardziej chce Wam opowiedzieć o składzie.