Tagi“niemowlę”

Rodzice, którzy sięgają po chustę najczęściej kierują się określoną potrzebą. Ta potrzeba za każdym razem jest inna. Bardzo często wybierając chustę mamy dosyć wysokie oczekiwania. Widzimy w tej chuście nadzieję. Na to, że dziecko będzie spało. Na to, że miną kolki. Chusta ma sprawić, że dziecko będzie spokojniejsze. Chusta ma pomóc w karmieniu piersią. Dzięki noszeniu w chuście być może dziecko będzie więcej jadło, albo właśnie nie będzie się tak często domagać piersi. Chusta ma zbudować więź emocjonalną i dać dziecku poczucie bezpieczeństwa. Tylko czy ten kawałek materiału naprawdę to potrafi? 

Często rodzice, którzy nie noszą w chuście, zaczynają się interesować noszeniem dzieci nieco później, kiedy to można już nosić dziecko w nosidełku. Wydaje im się, że na chustę jest już dawno za późno, przecież dziecko ma już rok, a może nawet jeszcze więcej, a w chustach nosi się małe dzieci. Dlatego często decydują się na zakup nosidła ergonomicznego. Myśląc, że to jedyna możliwa droga.

Wiecie co ja robię na tym zdjęciu? Tak! Zgadliście! Kręcę się w kółko na kole młyńskim w wesołym miasteczku we Władysławowie. Julianka ma tutaj jakieś 2 miesiące. Wieje jak cholera, żeby nie powiedzieć inaczej. A ja mam przerażenie w oczach, że zaraz wypadniemy. Spadniemy w dół z hukiem. Nic po nas nie zostanie.