Tagi“wybory”

Dziś są moje urodziny. Choć jestem chora, przewiało mi plecy, chodzę po domu złamana, to jednak na  twarzy mam uśmiech, bo dziś są moje urodziny, a wieczorem przychodzą do mnie przyjaciele. I mam taką myśl w głowie, którą muszę się z Wami podzielić. Od prawie 9 lat jestem żoną, od 7 lat jestem matką, od 4 lat jestem house manager – tak wszyscy wiemy o co chodzi, od 4 lat też jestem doradcą noszenia. I tak sobie myślę, że dziś nie. Dziś jestem tą dziewczyną, która studiowała polonistykę, piła wino nad Wisłą, wracała nocą do domu, robiła karierę w wydawnictwach…

To pytanie retoryczne. Nie ma na nie odpowiedzi. Teoretycznie. Bo może jednak jest jakiś klucz, do tego by sensownie na nie odpowiedzieć? Zanim spróbuję go znaleźć, opowiem, jak było ze mną. Nigdy nie lubiłam dzieci, ale zawsze chciałam je mieć. Śmieszne prawda? Wcale nie. Otóż wiedziałam, że z moimi dziećmi będzie po prostu inaczej. Przecież moje dzieci będą grzeczne i kochane, nie będą mnie denerwować. Wcale, ale to wcale. I nigdy nie zamknę się przed nimi w drugim pokoju, by liczyć do 10 i odrzucać mordercze myśli…