Tagi“wakacje”

Chusta kółkowa jest najbardziej poręczną chustą z rodzaju chust tkanych. Nie tylko przez to, że zajmuje najmniej miejsca, ale jak już opanujemy to wiązanie jest ono szybkie i sprawne i nie ma ograniczeń co do wieku dziecka. Mam na myśli oczywiście małe dzieci z potrzebą noszenia. Wiązanie jej zajmuje mało czasu, ale wymaga precyzji. Z chusty kółkowej nie zrobimy wiele wiązań, w zasadzie tylko jedno, ale takie, które nadaje się zarówno dla noworodka jak i większego niemowlaka, a także rocznego dziecka. Wystarczy tylko umieścić dziecko w chuście kółkowej, dobrze ułożyć i zaciągnąć materiał, który jest ściśle trzymany przez dwa magiczne…

Macie tak czasem, że chwila trwa za krótko, a dni ciągną się nieubłaganie. Dni rozciągnięte jak guma, jakby ktoś bawił się czasem. A może wasze dni podobne są do chwili. Migają jak w aparacie, mrugają okiem. A życie składa się głównie z chwil.  Z miliona chwil i chwilek poskładanych w jedną całość, które kiedy zaczniemy dostrzegać, mogą wnieść ogromną wartość do naszego życia. Żyjemy cały czas pracą, codzienną logistyką, zakupami, obowiązkami, ważnym zadaniem na długiej liście do wykonania w tym miesiącu. A chwile przeciekają nam przez palce. Nie ma czasu na chwile.

Jesteśmy na Rodos. Na wakacjach naszych marzeń. Dziś wyjątkowy dzień, bo 18 sierpnia. Dla Was to dzień jak każdy inny, dla mnie dziewiąta rocznica naszego ślubu. Między innymi jesteśmy właśnie w tym czasie na rodzinnych wakacjach. Miała być romantyczna kolacja, pyszne wino, oliwki, dzieci razem z nami. Są już duże więc co to za problem. Nie przewidzieliśmy, że razem z dziećmi zabieramy na wakacje zapalenie ucha, infekcje gardła, gorączkę. 

Przez te kilka ostatnich lat, odkąd w moim życiu są razem ze mną dzieci, nauczyłam się od nich bardzo ważnej rzeczy. A mianowicie takiej, że dziś też jest dzień. Wcześniej żyłam w takim pędzie, pomiędzy wczoraj, a jutro. Nie było tego dzisiaj. W tym dzisiaj, działy się nadal rzeczy z wczoraj, których nie udało się wczoraj załatwić. A także, rzeczy na jutro, które już trzeba było chociaż w głowie przygotować.

Możecie mi opowiadać o wakacjach marzeń bez końca, kusić egzotycznymi zdjęciami, rajskimi plażami, drinkami z palemką. Możecie mi pokazywać nieodkryte zakątki, tajemnicze świątynie, bujną przyrodę tropikalnych lasów. Ja się tym zachwycę, ale ja w to nie uwierzę. Nie uwierzę, że jest mi to potrzebne do szczęścia. Jest jedna taka rzecz, bez której wakacje uważam za nieudane. Jest jedna taka rzecz, która zawsze musi się wydarzyć. To są właśnie wakacje nad polskim morzem. Tu jest mój dom.

Myślałam, że jestem zakochana we Włoszech. Tak sobie myślałam dopóki nie przyjechałam do Chorwacji. Dawno temu myśl o wakacjach tutaj zaszczepiła we mnie Lekkoduszna. Wiedziałam, że jest to cel na najbliższy wrzesień. I teraz jestem tu. Oddycham głęboko. Chorwacja jest przepiękna i ma tyle do zaoferowania. Nie sposób się tu nudzić. Jeździmy palcem po mapie wybierając nowe miasteczka by je odwiedzić, z wielu miejsc musimy zrezygnować, bo jednak za mało czasu. Ja już wiem, że tu będę wracać. Póki co jem Chorwację łyżkami. Zapycham się nią, oby mi starczyło do następnego lata.

Jeśli chce się będąc w Chorwacji zobaczyć coś więcej, nie sposób nie przemieścić się na którąś z tych przepięknych wysp. Z Zadaru przedostaliśmy się promem samochodowym, co było niesamowitą atrakcją dla dzieci, na sąsiednią wyspę Ugljan. Celowo zabraliśmy ze sobą auta na drugą stronę, bo chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej, a nie tylko portowe miasteczko.

Mija trzeci dzień naszego campingowania w Chorwacji. Jesteśmy w trzy rodziny, łącznie siedmioro dzieci. Uwielbiam wakacje w tym stylu. Ogromny camping, funkcjonujący jak małe miasteczko. Jeśli ktoś nie chce i nie ma potrzeby, nie musi się stąd ruszać przez cały wyjazd. Wszystko jest tu na miejscu. Domki, parcele, sklepy, baseny, stragany z owocami, place zabaw no i najważniejsze morze i plaża. Zaton Holiday Resort jest bardzo dużym obozowiskiem. Można wybrać pomiędzy apartamentami, a mobile home, po zwykłą parcelę, a także bardzo nowoczesne domki namiotowe. Wszystko w zależności od potrzeb.

Las. Jest takim miejscem, gdzie otwieramy duszę i serce. Szukamy spokoju. Uwielbiam chodzić z dziećmi po lesie. One tam przestają wariować. Czują się dobrze. Znajdują skarby. Patyki i szyszki. Ja też się rozluźniam. Nagle nie muszę patrzeć na to, czy któreś nie wbiegnie na ulicę. Czy nie zgubi się w tłumie. Idziemy przed siebie, wdychamy powietrze i ten specyficzny zapach lasu. Uwielbiam mokry las.