Tagi“chusta”

Chusta kółkowa jest najbardziej poręczną chustą z rodzaju chust tkanych. Nie tylko przez to, że zajmuje najmniej miejsca, ale jak już opanujemy to wiązanie jest ono szybkie i sprawne i nie ma ograniczeń co do wieku dziecka. Mam na myśli oczywiście małe dzieci z potrzebą noszenia. Wiązanie jej zajmuje mało czasu, ale wymaga precyzji. Z chusty kółkowej nie zrobimy wiele wiązań, w zasadzie tylko jedno, ale takie, które nadaje się zarówno dla noworodka jak i większego niemowlaka, a także rocznego dziecka. Wystarczy tylko umieścić dziecko w chuście kółkowej, dobrze ułożyć i zaciągnąć materiał, który jest ściśle trzymany przez dwa magiczne…

Chusta tkana, to dla mnie temat, który nigdy się nie kończy. Jest tyle ważnych rzeczy o których warto wiedzieć przy wyborze chusty, że mi osobiście jako doradcy bardzo ciężko wskazać, jedną jedyną chustę najlepszą do noszenia dzieci. Nie wiem nawet czy taka istnieje. Ostatnio pracuję na różnych chustach i porównuję je. Wiem, że początkujący rodzice patrzą często na budżet chusty. Doskonale rozumiem, że nie mają ochoty wybierać chusty droższej, jak jeszcze nawet nie wiedzą czy im się to sprawdzi. Dlatego na pierwszy rzut, często wybierają chusty tańsze.

Kiedy kobieta zachodzi w ciążę, pierwszą jej potrzebą jest urodzenie zdrowego dziecka. Tak bardzo boimy się w dzisiejszych czasach różnych zaburzeń w rozwoju, że ta myśl, czy wszystko będzie dobrze, jest czasem jedną z głównych myśli. Często piszą do mnie rodzice, opisując różne swoje problemy i za tym idzie od razu pytanie: Czy w związku z tym możemy nosić w chuście? Dzisiaj chciałam trochę o tych trudnościach wam opowiedzieć. A co najważniejsze połączyć to z potrzebą noszenia w chuście.

Kiedy kobieta zachodzi w ciążę i nosi w sobie dziecko przez 9 miesięcy, siłą tego wydarzenia jest bliżej dziecka już od samego początku, niż ojciec. Tak to jakoś natura wymyśliła, że w sumie nie da się inaczej. Dużo się mówi o tym, że już w tym okresie budujemy z dzieckiem więź emocjonalną. Trochę nie lubię takich stwierdzeń. Oczywiście jest to dobra okazja ku temu, by angażować się emocjonalnie, by przeżywać, by być blisko. Jednak równie dobrze, jeśli nic się takiego nie wydarzy, nic się nie stanie. Gdyby tak było, ojcowie z automatu mieliby mniejsze szansę na więź z dzieckiem.

Wiem, że Internet, a częściej YouTube jest najczęstszą wyszukiwarką dla każdego rodzica, który chce się dowiedzieć czegoś o noszeniu dziecka. Na FaceBook’u też często przewijają mi się przeróżne tutoriale pokazujące milion sposób jak zawiązać dziecko w chustę. Zdaje sobie sprawę z tego, że tych informacji jest bardzo dużo. Osobie, która mówiąc wprost jest zielona w temacie i poszukuje informacji, może się wydać, że jest tego tyle, że w zasadzie nie wiadomo, co oglądać, komu zaufać i co tak naprawdę będzie najlepsze dla naszego dziecka. Zdecydowanie łatwiej jest tym osobom, które już coś wiedzą i szukają konkretnych wiązań. Znają swoje potrzeby…

Jadę na konsultację gdzie Mama już wiążę w chustę. Ta Mama potrzebuje wiedzieć, czy robi to dobrze, a także chce się nauczyć dodatkowego wiązania. Ma też jakieś tam nosidło, które dostała od koleżanki, boi się czy może je wykorzystać, bo być może zrobi dziecku krzywdę. Tyle się nasłuchała o nosidłach, o tym, że nie wolno. Dziecko jest za małe, na pewno zrobi mu tym nosidłem krzywdę. Z drugiej strony czy wiązanie dziecka w trochę źle dociągniętej chuście jest bezpieczne, mały cały czas ucieka na jedną stronę, a jego kręgosłup wykrzywia się w literę C, ale nie w tę stronę którą…

Kiedy ktoś mnie pyta o chustę, polecam różne firmy. Przede wszystkim zawsze wychodzę od rodzaju wiązania, od tego jak rodzic radzi sobie z chustą,  jakie ma możliwości i kompetencje. Ile chce wydać na chustę, co od chusty oczekuje. Co mu się podoba. Jest teraz wiele chust, wręcz plaga. Nie starczy mi dzieci i czasu na chustonoszenie, by spróbować wszystkich chust. Nigdy nie staram się przekładać swoich odczuć na decyzję rodziców. Raczej staram się wykorzystać wiedzę najlepiej jak potrafię, by wskazać rodzicowi chustę, która mu się sprawdzi.

Choć pisałam o tym już wiele razy, ciągle mam wrażenie, że temat jest ważny i potrzebny. I cały czas słyszę te same pytania. Od kiedy możemy nosić dziecko w chuście? Myślę ostatnio skąd biorą się te pytania. Czemu tak bardzo potrzeba jednoznacznej odpowiedzi. Rodzic w dzisiejszych czasach żyje wśród specjalistów różnych maści (pediatrzy, ortopedzi, ginekolodzy, położne, pielęgniarki środowiskowe itp.). Każda z tych osób zapytana przez Rodzica o tematykę chust, czuję się kompetentna by odpowiedzieć. Jednak odpowiedzi te są często bardzo subiektywne. Oczywiście w oparciu o wiedzę jaką ma dana osoba, a także czym się kieruje. Dlatego tak dużo jest sprzecznych informacji.…

Rodzice, którzy sięgają po chustę najczęściej kierują się określoną potrzebą. Ta potrzeba za każdym razem jest inna. Bardzo często wybierając chustę mamy dosyć wysokie oczekiwania. Widzimy w tej chuście nadzieję. Na to, że dziecko będzie spało. Na to, że miną kolki. Chusta ma sprawić, że dziecko będzie spokojniejsze. Chusta ma pomóc w karmieniu piersią. Dzięki noszeniu w chuście być może dziecko będzie więcej jadło, albo właśnie nie będzie się tak często domagać piersi. Chusta ma zbudować więź emocjonalną i dać dziecku poczucie bezpieczeństwa. Tylko czy ten kawałek materiału naprawdę to potrafi?