OpublikowałMarta - Zamotani.pl

Nie ma chyba rodzica, który na pewnym etapie swojego rodzicielstwa nie zaczyna się zastanawiać jak przekazać dziecku pewną wiedzę dotyczącą wychowania seksualnego. Duża część rodziców w tym nawet ja, pewnie myśli, że te rozmowy to jeszcze przed nami, przecież mamy na to za małe dzieci. W najnowszej książce Agnieszki Stein – „Nowe wychowanie seksualne”, dowiadujemy się, że nigdy nie jest na to za wcześnie. Tylko forma i treści, które przekazujemy dzieciom powinny być odpowiednie na danym etapie rozwoju dziecka.

Kiedy kobieta zachodzi w ciążę i nosi w sobie dziecko przez 9 miesięcy, siłą tego wydarzenia jest bliżej dziecka już od samego początku, niż ojciec. Tak to jakoś natura wymyśliła, że w sumie nie da się inaczej. Dużo się mówi o tym, że już w tym okresie budujemy z dzieckiem więź emocjonalną. Trochę nie lubię takich stwierdzeń. Oczywiście jest to dobra okazja ku temu, by angażować się emocjonalnie, by przeżywać, by być blisko. Jednak równie dobrze, jeśli nic się takiego nie wydarzy, nic się nie stanie. Gdyby tak było, ojcowie z automatu mieliby mniejsze szansę na więź z dzieckiem.

Wiem, że Internet, a częściej YouTube jest najczęstszą wyszukiwarką dla każdego rodzica, który chce się dowiedzieć czegoś o noszeniu dziecka. Na FaceBook’u też często przewijają mi się przeróżne tutoriale pokazujące milion sposób jak zawiązać dziecko w chustę. Zdaje sobie sprawę z tego, że tych informacji jest bardzo dużo. Osobie, która mówiąc wprost jest zielona w temacie i poszukuje informacji, może się wydać, że jest tego tyle, że w zasadzie nie wiadomo, co oglądać, komu zaufać i co tak naprawdę będzie najlepsze dla naszego dziecka. Zdecydowanie łatwiej jest tym osobom, które już coś wiedzą i szukają konkretnych wiązań. Znają swoje potrzeby…

Często jest tak, że im bardziej uciekamy od dziecka, tym szybciej dziecko nas goni. I nie mówię tutaj dosłownie o zabawie, tylko bardziej o tym jaką budujemy relację z dzieckiem. Kiedy rodzi się pierwsze dziecko, często potrzeba bliskości, której oczekuje malec totalnie nas przerasta. Czujemy się osaczeni, zgnieceni, sterowani przez malca. Wtedy bardzo często zaczynamy nieświadomie traktować dziecko jak gorącą patelnie, chcemy ją odstawić, chcemy by ktoś ją od nas zabrał. Tymczasem może warto poszukać narzędzi, które tę gorącą patelnię ostudzą i zamienią w coś przyjemniejszego. Jeśli jedna osoba stale zajmuje się dzieckiem i w dodatku w otoczeniu nie ma…

Dawne podejście wychowywania dzieci, musi odejść do lamusa. Mam na myśli czasy, kiedy to rodzice decydowali o tym czy dziecko jest głodne czy nie, czy jest mu zimno czy nie, czy jest śpiące czy nie. To są kwestie w które jako rodzic nie powinniśmy ingerować, jeśli nie zagraża to bezpieczeństwu i zdrowiu naszego dziecka. Okres kształtowania przez nas dzieci na takich ludzi jakich my je widzimy dawno już minął. Nadchodzą czasy w których coraz więcej rodziców zaczyna traktować dzieci na równorzędnych prawach i przestaje o nich ciągle decydować. To dla nas bardzo trudne czasy, bo nagle musimy dać większe zaufanie…

Drogi Rodzicu, spotkany w polskich górach na stoku narciarskim. Zobaczyłam Cię, kiedy zjechałam z góry ze swoimi dziećmi na nartach. Stałeś, Rodzicu na dole przy wyciągu. W chuście miałeś zawiązane dziecko. Uśmiechnęłam się do siebie na ten widok, jak zawsze mam to w zwyczaju. Jednak po chwili zobaczyłam coś więcej i to mnie zmroziło. Rodzicu, z przodu na sobie miałeś dziecko w chuście, z tyłu miałeś plecak, a na nogach, Drogi Rodzicu, miałeś buty narciarskie i narty. W rękach dumnie dzierżyłeś kijki. Nie uchwyciłam Twojego spojrzenia, schowały się za googlami narciarskimi. Zgarnęłam dzieci, schowałam poczucie winy i wstyd do kieszeni,…

Jadę na konsultację gdzie Mama już wiążę w chustę. Ta Mama potrzebuje wiedzieć, czy robi to dobrze, a także chce się nauczyć dodatkowego wiązania. Ma też jakieś tam nosidło, które dostała od koleżanki, boi się czy może je wykorzystać, bo być może zrobi dziecku krzywdę. Tyle się nasłuchała o nosidłach, o tym, że nie wolno. Dziecko jest za małe, na pewno zrobi mu tym nosidłem krzywdę. Z drugiej strony czy wiązanie dziecka w trochę źle dociągniętej chuście jest bezpieczne, mały cały czas ucieka na jedną stronę, a jego kręgosłup wykrzywia się w literę C, ale nie w tę stronę którą…

Kiedy słyszę słowo „połóg” chciałabym zobaczyć świat w którym kobieta może być skupiona wtedy tylko na sobie i dziecku. Chciałabym zobaczyć tę kobietę w przestrzeni rodzinnej, wspierającej i bezpiecznej. Ciąża to wyjątkowy stan, nasze społeczeństwo nauczyło się traktować ciążę w moim odczuciu z wystarczającym szacunkiem. Jednak po porodzie, coś się zmienia. Urodziłaś to masz. Walcz Matko, walcz sama.

Rozmawiam dziś Anią Las-Opolską, mamą trójki cudownych dzieci, psychologiem, psychoterapeutą, autorką bloga InFreeDom.pl. Konsultantką porodową. Ma za sobą trzy różne porody. Może dlatego jest w stanie zrozumieć tyle historii, wesprzeć tyle kobiet. Dziś rozmawiamy o porodach, stereotypach i strachu, ale też o sile i odwadze jaka drzemie w kobiecej duszy.