Tagi“emocje”

Jadę na konsultację gdzie Mama już wiążę w chustę. Ta Mama potrzebuje wiedzieć, czy robi to dobrze, a także chce się nauczyć dodatkowego wiązania. Ma też jakieś tam nosidło, które dostała od koleżanki, boi się czy może je wykorzystać, bo być może zrobi dziecku krzywdę. Tyle się nasłuchała o nosidłach, o tym, że nie wolno. Dziecko jest za małe, na pewno zrobi mu tym nosidłem krzywdę. Z drugiej strony czy wiązanie dziecka w trochę źle dociągniętej chuście jest bezpieczne, mały cały czas ucieka na jedną stronę, a jego kręgosłup wykrzywia się w literę C, ale nie w tę stronę którą…

Kiedy słyszę słowo „połóg” chciałabym zobaczyć świat w którym kobieta może być skupiona wtedy tylko na sobie i dziecku. Chciałabym zobaczyć tę kobietę w przestrzeni rodzinnej, wspierającej i bezpiecznej. Ciąża to wyjątkowy stan, nasze społeczeństwo nauczyło się traktować ciążę w moim odczuciu z wystarczającym szacunkiem. Jednak po porodzie, coś się zmienia. Urodziłaś to masz. Walcz Matko, walcz sama.

Kiedy widzę matkę, która źle traktuje swoje dziecko to zastanawiam się nad dwoma rzeczami. Pierwsze z nich, to czy ta mama ma wsparcie, czy nie jest sama, czy ma przestrzeń na samą siebie. A druga rzecz, o której sobie myślę, że ma po prostu trudny dzień, być może najgorszy w całym swoim życiu jako matka. I nie chcę jej oceniać.

Na codzień poprzez charakter mojej pracy spotykam się naprawdę z różnymi kobietami. To są matki, zazwyczaj pierwszego dziecka, ale często też mamy, które już mają starsze dzieci. Każda z nich jest inna, ma inne podejście do macierzyństwa. Często jest też tak, że to macierzyństwo wygląda inaczej niż się spodziewały. I to działa w dwie strony. Jedne mają w głowie totalną rewolucję. Obawiają się, że dziecko wywróci ich życie do góry nogami. Kiedy tak się nie dzieje, a one naturalnie wchodzą w nową rolę bez poczucia, że nie musiała przez to rezygnować z siebie, są mile zaskoczone. To kobiety, które promują…

Siedzę i myślę od czego zacząć. W którym momencie naszego życia przestajemy myśleć o sobie. W którym momencie naszego życia odkładamy nasze potrzeby, pasje na później i co jest w danej chwili ważniejsze, że to robimy. Czasami przestajemy troszczyć się o siebie, bo przychodzi czas w którym inne potrzeby stają się ważniejsze. I to właśnie teraz o nie potrzebujemy zadbać. Coś starego musi ustąpić, by móc zrobić miejsce nowemu.

Dziecko. Kiedy przestajemy nim być. A może w pewnych sprawach, nigdy nie przestajemy być dzieckiem. Dużo się mówi o tym, że warto pielęgnować w sobie swoje wewnętrzne dziecko. Ja to rozumiem poprzez dbanie o swoje potrzeby. Każdy człowiek ma potrzeby, a ich niezaspokojenie wiąże się czasem z konsekwencjami, o których nawet nie mamy pojęcia. 

Kiedy rodzice po raz pierwszy zawiązują dziecko w chustę i ono w końcu zasypia, następuje błogi spokój. Radość ze snu z dziecka może zrozumieć tylko ktoś, kto bardzo tego potrzebuje, zarówno dla siebie jak i dla maleństwa. Często ten sen jest podstawową i najważniejszą potrzebą, tym gorzej jeśli są trudności w jej zaspokojeniu. Czy są jakieś sposoby, żeby sobie to ułatwić. Czy jest coś co zadziała na moje dziecko.

Zmysł dotyku jest najmocniej rozwiniętym zmysłem u noworodków. Dotyk dla noworodka jest bardzo istotny o wiele ważniejszy niż słuch, wzrok czy nawet smak lub zapach. Przez zmysł dotyku noworodki zaczynają poznawać świat. Jeśli się nad tym dobrze zastanowimy, szybko dostrzeżemy dlaczego noworodki tak bardzo potrzebują bliskości, tak bardzo lubią być noszone i tulone. 

Mam czasem bardzo złe sny. Myślę, że każda matka je ma. Ze strachu przed tymi projekcjami nocnymi, nie będę ich nawet próbować tu opisać. Kiedy budzę się i uświadamiam sobie, że to był tylko sen, mogę zacząć spokojnie oddychać, bo moje dziecko śpi obok i jest bezpieczne, nic więcej się wtedy nie liczy. Pomimo, że to tylko sen, strach o dziecko jest tak żywy i nieokiełznany, nikt mi wtedy nie powie: „no daj spokój, to był tylko zły sen”.

Wiem jedno. Kiedy jest się w ciąży z pierwszym dzieckiem ma się tysiące myśli na ten temat. Jednak wszystko co przychodzi nam do głowy, lub wszystko co słyszymy od ludzi na temat macierzyństwa i dzieci, to tak naprawdę jest dla nas mało rzeczywiste. Ten świat, który dopiero otwiera się przed nami, jest czysto wirtualny. Można go sobie wyobrażać, można sobie marzyć, można mieć oczekiwania, ale to i tak wszystko może się zmienić.