Tagi“emocje”

Dzieci z natury są szczere, radosne i dużo się śmieją. Swobodnie i spontanicznie, a przede wszystkim jeszcze bez cenzury, wyrażają siebie. Śmiech pomaga dziecku regulować różne stany. Sprawia, że poprzez niekontrolowaną radość, dzieci mogą dać ujście swoim emocjom, z którymi czasem nie potrafią sobie poradzić. Dlatego, kiedy wydaje nam się, że dziecko się śmieje, chociaż nie powinno, nie oznacza to, że jest źle wychowane, tylko właśnie radzi sobie w taki sposób ze swoimi emocjami. Znam dorosłych ludzi, którzy potrafią stać z uśmiechem na twarzy w stresujących sytuacjach.

Mama to ciepły wiatr, wiejący nie tylko latem. To góry, tak wielkie i nie do pokonania, dające siłę od samego patrzenia. Innym razem księżyc, kiedy nagle go zauważysz, zawsze się przed nim zatrzymasz, bo lubisz na niego spojrzeć. Mama to przestrzeń, na każdą emocję, która potrzebuje wypłynąć z dziecka i w coś uderzyć. To czas, który nawet gdy go nie ma, to Ona go znajdzie. To bezpieczeństwo bez granic. Tak, naprawdę jesteś najważniejsza na świecie, nawet jeśli tego czasami nie wiesz.

Dziś mam odwagę o tym napisać. Mam wrażenie, że to kolejna sprawa o której się nie mówi, kiedy zostajemy rodzicami. Oczywiście nie mam Was za wariatów, dobrze wiem, że mniej więcej zdajecie sobie sprawę z tego, że życie się zmieni. Ludzie często mówią, że dziecko wywróciło ich świat do góry nogami. To takie zdanie wytrych, bo można je zrozumieć na wiele sposobów. A idąc dalej, jest to stwierdzenie, które dla mnie mieści w sobie wszystkie rodzicielskie emocje świata. A każdy rodzic, używając tej myśli może mieć zupełnie co innego w głowie. I każdy będzie miał racje.

Nie ma chyba rodzica, który na pewnym etapie swojego rodzicielstwa nie zaczyna się zastanawiać jak przekazać dziecku pewną wiedzę dotyczącą wychowania seksualnego. Duża część rodziców w tym nawet ja, pewnie myśli, że te rozmowy to jeszcze przed nami, przecież mamy na to za małe dzieci. W najnowszej książce Agnieszki Stein – „Nowe wychowanie seksualne”, dowiadujemy się, że nigdy nie jest na to za wcześnie. Tylko forma i treści, które przekazujemy dzieciom powinny być odpowiednie na danym etapie rozwoju dziecka.

Często jest tak, że im bardziej uciekamy od dziecka, tym szybciej dziecko nas goni. I nie mówię tutaj dosłownie o zabawie, tylko bardziej o tym jaką budujemy relację z dzieckiem. Kiedy rodzi się pierwsze dziecko, często potrzeba bliskości, której oczekuje malec totalnie nas przerasta. Czujemy się osaczeni, zgnieceni, sterowani przez malca. Wtedy bardzo często zaczynamy nieświadomie traktować dziecko jak gorącą patelnie, chcemy ją odstawić, chcemy by ktoś ją od nas zabrał. Tymczasem może warto poszukać narzędzi, które tę gorącą patelnię ostudzą i zamienią w coś przyjemniejszego. Jeśli jedna osoba stale zajmuje się dzieckiem i w dodatku w otoczeniu nie ma…

Dawne podejście wychowywania dzieci, musi odejść do lamusa. Mam na myśli czasy, kiedy to rodzice decydowali o tym czy dziecko jest głodne czy nie, czy jest mu zimno czy nie, czy jest śpiące czy nie. To są kwestie w które jako rodzic nie powinniśmy ingerować, jeśli nie zagraża to bezpieczeństwu i zdrowiu naszego dziecka. Okres kształtowania przez nas dzieci na takich ludzi jakich my je widzimy dawno już minął. Nadchodzą czasy w których coraz więcej rodziców zaczyna traktować dzieci na równorzędnych prawach i przestaje o nich ciągle decydować. To dla nas bardzo trudne czasy, bo nagle musimy dać większe zaufanie…

Jadę na konsultację gdzie Mama już wiążę w chustę. Ta Mama potrzebuje wiedzieć, czy robi to dobrze, a także chce się nauczyć dodatkowego wiązania. Ma też jakieś tam nosidło, które dostała od koleżanki, boi się czy może je wykorzystać, bo być może zrobi dziecku krzywdę. Tyle się nasłuchała o nosidłach, o tym, że nie wolno. Dziecko jest za małe, na pewno zrobi mu tym nosidłem krzywdę. Z drugiej strony czy wiązanie dziecka w trochę źle dociągniętej chuście jest bezpieczne, mały cały czas ucieka na jedną stronę, a jego kręgosłup wykrzywia się w literę C, ale nie w tę stronę którą…

Kiedy słyszę słowo „połóg” chciałabym zobaczyć świat w którym kobieta może być skupiona wtedy tylko na sobie i dziecku. Chciałabym zobaczyć tę kobietę w przestrzeni rodzinnej, wspierającej i bezpiecznej. Ciąża to wyjątkowy stan, nasze społeczeństwo nauczyło się traktować ciążę w moim odczuciu z wystarczającym szacunkiem. Jednak po porodzie, coś się zmienia. Urodziłaś to masz. Walcz Matko, walcz sama.