Od kiedy można nosić dziecko w nosidle? To jedno z ulubionych pytań jakie często zadają mi rodzice. Chciałam Wam dziś przybliżyć temat nosidła. Najpierw Was trochę zmartwię. Nie ma jakiegoś określonego punktu czasowego od kiedy dziecko w nosidle jest bezpieczne. I wcale to nie jest tak jak zapewniają producenci. Niektórzy piszą, że od 3,5 kg, to niestety nieprawda. Inni piszą, że od 3 lub 6 miesiąca życia, to niestety też nieprawda. Dodatkowe wkładki dla noworodków dołączone do nosideł ergonomicznych, które mają na celu zapewnienia noworodkowi złudnego bezpieczeństwa podczas noszenia w nosidle, to po prostu chwyt marketingowy. Wiadomo, że im bardziej uniwersalny produkt, tym lepiej. Producenci mogą dużo, bo wiedzą, że odpowiedzialność za decyzje i tak spoczywa na rodzicu. A Ty się rodzicu sam martw i sam podejmuj decyzję komu ufać i w co wierzyć.

listopad2012m(2)

Kiedy więc możemy podejmować pierwsze próby z nosidłem, co jest takim ważnym wyznacznikiem? Nie jest to bynajmniej osiągnięcie pewnego wieku, bardziej tu chodzi o rozwój dziecka i jego umiejętności motoryczne. Dziecko, które chcemy nosić w nosidle ergonomicznym powinno umieć samodzielnie siedzieć. I teraz jest tak, że tę umiejętność każdy młody człowiek osiąga we własnym tempie i należy mu na to pozwolić. I nie przyśpieszać pewnych rzeczy na siłę. Nie powinno się sadzać małych dzieci, wtedy kiedy nie są na to gotowe. Jest to dla nich spore obciążenie, pracuje wtedy cały układ stawowo-kostny oraz mięśnie. Przedwczesne sadzanie dzieci może negatywnie wpłynąć na ich rozwój (wady postawy, skrzywienie się kręgosłupa, problemy z równowagą kontroli tułowia). Dlaczego o tym piszę, ponieważ w nosidle ergonomicznych dziecko siedzi. Dodatkowo pamiętajcie o tym, że siedzi z dość mocno wyprostowanym odcinkiem lędźwiowym, ponieważ nóżki skierowane są mocno na boki. Dlatego czasem pozycja, którą wymusza nosidło może nie podobać się dziecku. Co jest mylne interpretowane przez rodziców, że nie chce być noszone.

sierpien-2010m

wrzesien2010(3)

Dzieci są jednak bardzo plastyczne i nie dają sobie tak szybko zrobić krzywdy. Dla mnie noszenie rocznego dziecka, albo najlepiej takiego, które już chodzi w nosidle ergonomicznym na niezbyt długich trasach (takich które nie przekraczają 1-1,5h) jest naprawdę akceptowalne. Bywa, że w tym okresie rozwoju, dzieci nie chcą się dać włożyć do chusty, bo za długo to trwa. Nosidło jest awaryjne. Szybsze. Wygodne dla rodzica.

listopad2012(1)

listopad2012(2)

No dobrze powiecie, co jeśli nie idzie nam z chustą, dziecko potrzebuje być blisko, chce być noszone. I wiecie, że sprawdzi się nosidło, ale jest jeszcze małe, nie siedzi, nie chodzi, nie raczkuje. Powiem tak. Szukajcie dla siebie różnych rozwiązań. Może Mei Tai szyte z chusty na wymiar od My Owl Town, ma na swoim blogu coraz więcej zachwycających propozycji. Może miękkie nosidło firmy Storchenwiege BabyCarrier (stary model oraz nowy model) może cudowne nosidła handmade także szyte na wymiar jak np. Madame Googoo (to nosidło tej firmy uszyłam sobie dla Julianki) lub nosidła Doux-Doux. Tych firm i mam, które szyją jest coraz więcej. Ja ze swojej strony wymieniłam kilka, dla siebie tych najbliższych. Jeśli chodzi o najbardziej popularne nosidła w Polsce to jest to Tula i Manduca. Królowe nosideł ergonomicznych, jeśli ktoś ma nosidło ergo, to zapewne jedno z tych dwóch. Ważne jest też to, że jeśli tylko ma się możliwość to gorąco zachęcam to przymierzenia się z dzieckiem do nosidła na żywo. I popatrzenia na takie rzeczy jak: gdzie sięga panel dziecka i jak jest szeroki. Jaką pozycję dziecko ma w nosidle, czy siedzi wygodnie, czy się odpycha od rodzica. Warto jeszcze wspomnieć o nosidłach Fidella. To nosidła szyte z chusty i mają duże możliwości regulacji panelu (mniej więcej od rozmiaru 74 do 98-104 cm). Sama Fidella ma różnego rodzaju nosidła, więc można wybrać coś idealnego dla siebie.

czewiec2010(2)m

czerwiec2010m

Wszystko co robimy dla dzieci i dla siebie, kierując się ich dobrem i bezpieczeństwem robimy zgodnie z wiedzą na daną chwilę. Życzę Wam pogłębiania wiedzy na temat rodzicielstwa i podejmowania coraz to lepszych decyzji, nie dźwigając jednocześnie ciężaru wcześniejszych pomyłek, wszyscy mamy do nich prawo. Całe życie uczymy się na błędach, czasami na cudzych, częściej jednak na własnych 🙂